Kategorie
Lekarz radzi Warto wiedzieć

Wielka zmiana dla osób z cukrzycą. Będzie się wszystkim opłacać

Tysiące osób z cukrzycą tracą wzrok z powodu zbyt późnego rozpoznania powikłań choroby. A inni pacjenci diabetologiczni wypełniają kolejki do okulistów, choć nie potrzebują pomocy. Jak to zmienić? Lekarze specjaliści mają pomysł na rozwiązanie, a Ministerstwo Zdrowia skierowało go do oceny Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Czemu ta zmiana jest potrzebna – o tym opowiadają nam dr hab. Andrzej Gawrecki z Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych i Diabetologii Uniwersytetu Medycznego im. K. Marcinkowskiego w Poznaniu oraz prof. Marek Rękas z Wojskowego Instytutu Medycznego-PIB.

Wiele osób z cukrzycą nie wie, że powinno mieć regularnie badany wzrok i oceniane dno oka.. Biorąc pod uwagę kolejki do specjalistów, przebadanie tylu chorych (nawet 2-3 mln osób) w gabinetach okulistycznych byłoby trudne lub wręcz nierealne. Czemu badać się tak często? Cukrzyca, zwłaszcza nieodpowiednio leczona, uszkadza wzrok. Bez szybkiej reakcji, może być to uszczerbek trwały. Zmiany w gałce ocznej mógłby wychwycić diabetolog. Jak? Na stronie AOTMiT pojawiło się zlecenie MZ dotyczące włączenia do koszyka świadczeń gwarantowanych, czyli opłacanych przez NFZ, procedury „Badanie dna oka za pomocą funduskamery z oceną przesiewową przez diabetologa lub okulistę lub przy pomocy oprogramowania sztucznej inteligencji (AI)”. Badanie takie byłoby realizowane w poradniach specjalistycznych, tam gdzie pacjent chodzi do diabetologa, a płaciłby za nie NFZ.

Pomysł ten opisuje nam dwóch ekspertów. Prof. Rękas to krajowy konsultant w dziedzinie okulistyki. Od lat zabiega o usprawnienie opieki nad pacjentami z różnymi problemami okulistycznymi. Z kolei dr hab. Gawrecki to wielkopolski konsultant w dziedzinie diabetologii, który chce lepszej i szybszej opieki dla pacjentów z cukrzycą, bo ta choroba ze względu na różne powikłania, wymaga często zaangażowania lekarzy także innych specjalności.

Widać w oku, ale problem w całym ciele

Wykrycie wcześnie problemów może dać sygnał lekarzowi i pacjentowi, że trzeba zmienić leczenie, styl życia czy bardziej przyłożyć się do zażywania leków. Jak zwraca uwagę dr hab. Andrzej Gawrecki, nie jest tak, że naczynia przy źle leczonej cukrzycy, ulegają uszkodzeniu  tylko w oczach, choć akurat w badaniu okulistycznym je widać.

To jest znak dla pacjenta, że zaczynają się powikłania mikroangiopatyczne. Te same naczynka są w mózgu i w sercu – podkreśla diabetolog. – Zmiany na początkowym stadium  ulegają regresowi, czyli mogą się cofnąć. Bardzo często, dla wielu pacjentów, dopiero informacja o powikłaniach jest punktem zwrotnym, po którym przestają bagatelizować chorobę i konieczność regularnego zażywania leków czy przestrzegania diety. Po takim sygnale zaczynają na poważnie się leczyć – mówi Gawrecki. Dlatego bardzo liczy na szybkie wdrożenie nowej formuły badań przesiewowych. – Ich wynik może być ważnym sygnałem zarówno dla diabetologa, ale przede wszystkim dla pacjenta – zaznacza.

Przypomnijmy, że źle leczona lub nieleczona cukrzyca to jedna z najpoważniejszych przyczyn m.in. zawałów serca oraz udarów mózgu.

Wielkie zyski dla pacjenta, rodziny, ale też państwa

Część pacjentów ma teraz potrzebne badania wykonywane u okulisty, ale nowe rozwiązanie może znacznie upowszechnić diagnostykę chorób oczu. Skróci kolejki, wielu osobom da możliwość leczenia bez uciążliwych dojazdów. – Mamy szansę wykryć znacznie więcej i szybciej cukrzycowego obrzęku plamki czy też innych zmian w dnie oka, i zareagować na nie zmianą leczenia cukrzycy, a przede wszystkim pilnie kierować pacjentów do poradni okulistycznej. To pierwsza korzyść – mówi Gawrecki.

-Drugi zysk jest taki, że wczesne wykrycie tych powikłań u wielu osób pozwala zapobiec nawet utracie wzroku albo progresji powikłań do takiego etapu, który będzie wymagał na przykład laseroterapii lub witrektomii [red. do tej procedury trzeba naciąć gałkę oczną] – dodaje. A przy takich zabiegach, nie tylko NFZ musi zapłacić za hospitalizację, czyli pobyt w szpitalu pacjenta, ale też jest ryzyko częściowej utraty wzroku. To zaś potencjalne koszty choćby dla ZUS. Obrzęk plamki będzie wymagał kierowania do programu lekowego podawanie doszklistkowo preparatów anty-VEGF. Pamiętajmy, że zaczyna się walka o zachowanie widzenia umożliwiającego np. czytanie.

Zyskuje pacjent, jego bliscy (w razie znacznego pogorszenia czy utraty wzroku będzie potrzebna ich pomoc), publiczne finanse. – Wprowadzenie badań przesiewowych w nowym modelu umożliwi  skuteczniejsze i szybsze diagnozowanie problemów ze wzrokiem, a to z kolei finalnie pozwoli państwu polskiemu zaoszczędzić bardzo dużo pieniędzy choćby wynikających z absencji chorobowych. Ale na pierwszym miejscu powinniśmy powiedzieć, że będziemy mogli zapobiec wielu cierpieniom i nieszczęściom, które związane są z utratą wzroku – podkreśla Gawrecki.

Okulistom nie będzie żal?

Zmiana odejmie pacjentów okulistom, a raczej umożliwi osobom faktycznie wymagającym ich opieki, otrzymanie pomocy wcześniej. – Nam zależy na tej grupie pacjentów z cukrzycą, którzy mają obrzęk plamki lub problemy z retinopatią cukrzycową. To oni powinni trafić do okulisty – zaznacza prof. Marek Rękas, konsultant krajowy w dziedzinie okulistyki. Dodaje, że pacjenci od lat chorujący na cukrzycę powinni mieć badany wzrok co roku, ale takie podstawowe badanie mogą wykonać właśnie diabetolodzy w przychodniach i na świecie takie rozwiązanie się już sprawdza. – To następna forma odciążenia ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (AOS), która może poprawić dostęp pacjentom, którzy naprawdę potrzebują pomocy okulisty. Dlatego popieram tę zmianę w organizacji świadczeń – dodaje prof. Rękas.

– Chciałbym podziękować panu prof. Rękasowi za szerokie spojrzenie systemowe i wspieranie tego przesiewu dokonywanego przez diabetologów, ponieważ przy tej ilości chorych jest to zbyt duże obciążenie dla poradni okulistycznych – dodaje Gawrecki.

Jak to by wyglądało w praktyce?

Pacjent przychodzi do swojego diabetologa na rytynową wizytę i na miejscu ma sprawdzony wzrok specjalną kamerą, raz do roku. Diabetolog może sam ocenić wynik – bo w programie specjalizacji  ma badanie dna oka, ale może też skorzystać z AI, które oceni obrazy oka, bo w tym zakresie sztuczna inteligencja ma udowodnioną naukowo skuteczność w wykrywaniu zmian. Wreszcie jest też trzecia ścieżka – diabetolog może zebrać wyniki różnych pacjentów i np. raz w tygodniu czy raz w miesiącu  przekazać je do oceny okuliście, bez konieczności umawiania chorych na osobiste wizyty.

– To nowe świadczenie ma poprawić organizację diagnozowania i leczenia, tak by do okulisty w poradni czy do szpitala, kierować tylko tych pacjentów, którzy mają do tego wskazania. To przygotowanie ścieżki terapeutycznej odsiewającej część pacjentów, by tym potrzebującym pomocy udzielić jak szybciej  – mówi Gawrecki.

Kto jest bardziej narażony na powikłania związane z oczami?

-Czynnikami decydującymi jest czas trwania choroby i wyrównanie glikemii, czyli w ogóle skuteczność leczenia cukrzycy – mówi dr hab. Gawrecki. Rozpoznanie retinopatii cukrzycowej pozwala w odpowiednim momencie dokonać zabiegu np. laseroterapii siatkówki. -To profilaktyka krwawienia do ciała szklistego oka. Bardzo często pacjenci mają wykryte problemy dopiero na etapie, który wymaga już leczenia operacyjnego, na etapie nagłego pogorszenia widzenia, również z ryzykiem  odklejenia siatkówki i częściowej utraty wzroku – mówi docent Gawrecki z nadzieją na wprowadzenia świadczenia badania za pomocą funduskamery, ale również realnej wyceny.

Źródło: cowzdrowiu.pl; diabetyk.org.pl

Autor: PSD Zd.Wola

Polskie Stowarzyszenie Diabetyków - Oddział Miejsko Powiatowy w Zduńskiej Woli ul. Łaska 38